Alkohol a dieta

Jesteś na diecie i wychodzisz do znajomych? Nie musisz rezygnować z alkoholu, ale drinki pij z umiarem

Alkohol ulega wchłonięciu w przewodzie pokarmowym bardzo szybko. Jego obecność we krwi można już stwierdzić po kilku minutach od spożycia niewielkich nawet ilości. Jednak jego maksymalne stężenie pojawia się od 30 min do 3 godzin po spożyciu.  Ilość alkoholu we krwi oznacza się w promilach, które określają ile gramów etanolu znajduje się w jednym litrze krwi.
Warto wiedzieć, że alkohol wchłania się szybciej na pusty żołądek a spożyty z posiłkiem lub po posiłku znacznie wolniej. Metabolizm alkoholu jest tez uwarunkowany indywidualnie, dlatego po wypiciu jednakowej ilości alkoholu zawartość promili u różnych osób może się różnić. Alkohol ulega rozkładowi pod wpływem enzymu dehydrogenazy alkoholowej. Aktywność tego enzymu jest jednak niższa u kobiet niż u mężczyzn a także u ludzi starszych. Dlatego tez u osób z niższą aktywnością tego enzymu obserwuje się wyższe stężanie alkoholu we krewi po spożyciu. Warto wiedzieć, że w kieliszku wódki (50ml) znajduje się 20 ml etanolu. W kieliszku wina (150ml) 18 ml etanolu, a w małej butelce piwa (330 ml) 16,5 ml etanolu.
Należy również pamiętać, że alkohol dostarcza kalorii. Ze spalenia w organizmie człowieka 1 g etanolu powstaje aż 7 kcal. Dla porównania kieliszek wódki (50 ml) dostarczy nam 110 kcal, kieliszek wina (150 ml) 102 kcal, a butelka piwa (0,5l) 245 kcal. Dlatego powinniśmy brać kaloryczność tych trunków podczas komponowania diety. Ponadto spożywaniu alkoholu towarzyszy zwykle picie soków, słodkich napojów lub też jedzenie przekąsek typu słone paluszki orzeszki, które również powoduje dodatkowy dowóz kalorii.

Niektórzy specjaliści zalecają spożywanie umiarkowane ilości czerwonego wina w prewencji chorób układu krążenia. Wiele badań donosi, iż spożywanie kieliszka czerwonego wina ze względu na antyoksydacjne właściwości flawonoidów w nim zawartych zapobiega chorobom wieńcowym.  Wpływ czerwonego wina może być wypadkową działania etanolu i flawonoidów, które mogą opóźniać aterogenezę i zapobiegać zakrzepicy. Jedno z głośniejszych doniesień odnośnie korzystnego działania flawonoidów opiera się na tzw. zjawisku „French paradox”. Paradoksem jest to, iż Francuzi spożywają więcej tłuszczów zwierzęcych, maja wyższy poziom cholesterolu i ciśnienia krwi niż Amerykanie. Natomiast 2,5 razy rzadziej umierają z powodu chorób układu krążenia. Należy jednak bardzo ostrożnie podchodzić do wyników tych badań. Musimy pamiętać, że alkohol jest produktem bardzo kalorycznym, nie zawiera żadnych niezbędnych składników pokarmowych, a u osób z podwyższonym stężeniem triglicerydów sprzyja ich dalszemu wzrostowi. W nadmiarze podnosi także ciśnienie krwi. Ponadto ostatnie badania wykazują wyższe ryzyko wystąpienia nowotworów takich jak nowotwory jelita grubego, piersi czy prostaty u osób spożywających alkohol. Należy także pamiętać, że częste spożywanie umiarkowanych nawet ilości może prowadzić do uzależnienia. Alkohol, więc należy spożywać z umiarem. Nie powinno się przekraczać 2 drinków dziennie. Za 1 drinka uważa się kieliszek wódki, lampkę wina (75-100 ml) lub szklankę (250 ml) piwa. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przestrzega, że nieprzekraczalna ilość alkoholu dla kobiety to 20 g czystego alkoholu na dzień. Dla mężczyzn nieprzekraczalna dawka to 40 g.


Autor: mgr Katarzyna Wolnicka

Share on Facebook

Jesteś kobietą i chorujesz na łuszczycę? Przeczytaj koniecznie

Łuszczyca jest przewlekłą, nawracającą chorobą charakteryzującą się występowaniem łuszczących się wykwitów głównie na skórze (inne postaci to np. łuszczyca paznokci czy łuszczyca stawowa).  Podłoże choroby jest autoimmunologiczne, a wśród czynników ryzyka wymienia się m.in. czynniki genetyczne, stres, urazy skóry czy niektóre leki.

Związek pomiędzy spożywaniem alkoholu a rozwojem łuszczycy od dłuższego czasu budził zainteresowanie.  Ostatnio opublikowane badanie (Archives of Dermatology, 16 sierpień 2010) donosi, iż regularne spożywanie piwa może zwiększać ryzyko wystąpienia  łuszczycy u kobiet.

W badaniu uczestniczyło 82,869 kobiet w wieku 27-44 lata z udokumentowaną wcześniej łuszczycą. Wyniki badania pokazał 1,8-krotny wzrost ryzyka wystąpienia wysiewu łuszczycy u kobiet pijących co najmniej 5 piw w tygodniu (w porównaniu do grupy nie pijącej piwa).

Czy ryzyko dotyczy także innych alkoholi? Otóż, nie. W ww. badaniu nie stwierdzono  tej korelacji  dla wina, alkoholi wysokoprocentowych a także piwa typu „light”.  Oceniono, iż obecne w piwie składniki (nie wchodzące w skład innych alkoholi) są odpowiedzialne za inicjację procesów autoimmunologicznych mogących prowadzić do rozwoju łuszczycy. Naukowcy sugerują, iż jednym z  „podejrzanych” składników może być jęczmień (zawierający gluten).

Kobiety chorujące na łuszczycę, z wysokim ryzykiem wystąpienia wysiewu  powinny zatem rozważyć ograniczenie spożywania piwa  – być może w ten sposób wyeliminują jeden z czynników ryzyka.

Opracowała: Lek. Maria Miąskiewicz

Źródło: MedScape

Przeczytaj także: Łuszczyca – fakty i mity

Share on Facebook

Kampania antyalkoholowa

Alkohol, choć wielu osobom wydaje się niezbędnym dodatkiem do mile spędzonego czasu, stanowi duże zagrożenie dla zdrowia. O szkodliwości społecznej tego trunku powstało już mnóstwo kampanii, lecz nowością jest akcja zwiększająca świadomość na temat rakotwórczego działania etanolu.

Poniżej spot reklamowe kampanii, która ruszyła w Australii. Czy taki artystyczny przekaz spełnia swoją edukacyjną funkcję? Po obejrzeniu filmu chyba łatwiej wyobrazić sobie etanol docierający do każdego narządu ciała.

Okazuje się, że niezależnie od rodzaju spożywanego trunku, jego toksyczne działanie jest podobne. Celem kampanii jest ograniczenie ilości spożywanego alkoholu. Nie chodzi o jego całkowite wykluczenie, ale o rozsądne jego stosowanie.

Źródło: http://www.alcoholthinkagain.com.au/
Opracowała: Lek. Dorota Michałek

Share on Facebook